Powiększ napisy | Pomniejsz napisy

Smerfny rajd rodzinny

Wesoła rodzinna zabawa, radosny śmiech towarzyszący wielu zadaniom, radość, ale też i pisk opon na zakrętach odcinka specjalnego – to wspomnienia z tegorocznego rodzinnego samochodowego Rajdu Smerfów.

W sobotę 8.06.19 r. po raz siódmy Papa Smerf, czyli Komandor rajdu Marcin Maciejewski, otworzył „Rajd Smerfów 2019”. Warunkiem startu w rajdzie było zebranie i zgłoszenie załogi rodzinnej (rodzice i dzieci lub dziadkowie i wnuki) oraz specjalne ozdobienie pojazdu. Do rajdu zgłosiło się 12 załóg. Ostatecznie wystartowało dziesięć.

Rajd jest już siódmą edycją reaktywowanej w 2013 r. (po trzynastu latach przerwy) imprezy automobilklubowej.

O dziewiątej rano załogi rodzinne z powiatu gostyńskiego, leszczyńskiego grodzkiego i leszczyńskiego ziemskiego zjawiły się na kartodromie pod Górą Zamkową w Gostyniu. Powitali ich przedstawiciele organizatora: Stowarzyszenia Forum Demokratyczne, wspieranego przez Stowarzyszenie „DZIECKO”, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu, Domy Dziecka w Bodzewie nr 1 i nr 2, Dom Dziecka w Gostyniu i Centrum Obsługi Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Bodzewie. Organizatorzy przeprowadzili na dzień dobry kontrolę techniczną pojazdów oraz antydopingową pod kątem spożycia soku z gumi-jagód. 

Komisja rajdu oceniała udekorowanie (a auta były ozdobione bardzo wesoło i sympatycznie!) i właściwe przygotowanie techniczne pojazdów, w tym posiadanie fotelików dla dzieci. Pierwszą część rajdu stanowiły próby sprawnościowe dla dzieci młodszych i starszych oraz test profilaktyczny: slalom z kijem hokejowym i piłeczką z użyciem alkogogli dla pilotów (najczęściej były nimi mamy). Alkogogle pozwalały poczuć, w jakim stanie jest kierowca po spożyciu alkoholu: obniża się jego koncentracja, spowolnia się czas reakcji, nie można określić kierunków, zniekształca sie widziany obraz, są wyraźne zmiany w ocenie odległości, zmniejsza się możliwość oceny sytuacji, pojawia się podwójne widzenie, pojawia się brak koordynacji ruchowej. Nawet wykonanie prostej czynności staje się wtedy problemem, a co dopiero prowadzenie auta.

Dla kierowców organizatorzy przygotowali na początek odcinek specjalny: przejazd sprawnościowy na torze kartingowym. Jak podkreślił  jeden z jurorów – „Uczestnicy rajdu są dobrze przygotowani. W czasie próby sprawnościowej opony piszczały, resory się gięły, ale startujący bezpiecznie pokonywali trudny odcinek.” -  Widzów zaskoczyły swoimi wysokimi umiejętnościami panie kierujące pojazdami, bo udowodniły, że potrafią jeździć sprawnie, a do tego bezpiecznie.

Następnie załogi wyruszyły w 50-kilometrową trasę po powiecie gostyńskim, by przy pomocy wskazówek do rozszyfrowania dotrzeć do wskazanych punktów kontrolnych. Część trasy wiodła przez wioski i tereny niezamieszkałe oraz dukta leśne, a kończyła się w parku przy Domu Dziecka w Bodzewie na festynie rodzinnym „Powitanie lata”. W trakcie rajdu uczestnicy musieli wykonać zaskakujące zadania specjalne, opracowane przez organizatorów tak, by wykonując, je można było poszerzyć swoją wiedzę o regionie i jego historii.

Na pokonanie trasy wyznaczono dwie godziny. Załogi rajdowe, które przyjeżdżały po czasie, otrzymywały punkty karne. Po drodze drużyny miały do wykonania 7 zadań i jedno dodatkowe, specjalne. – „To zadanie przygotował sołtys Goli. Uczestnicy rajdu przy wykonywaniu musieli się wykazać, aby zdobyć drugą listę ze wskazówkami” - wyjaśnił Komandor rajdu Marcin Maciejewski. Tym razem trzeba było znać zasady udzielania pierwszej pomocy poszkodowanemu i pokazać na manekinie, jak to zrobić prawidłowo. Po drodze ekipy musiały np. policzyć witraże w mijanym kościele, poszukać daty wykonania krzyża, jaki stoi w Bukownicy, czy zwrócić uwagę na to, ile razy przejeżdżali przez przejazd kolejowy.

 Sami startujący w rajdzie rodzinnym przyznawali: - „Ci co wymyślili te zadania, mają niesamowitą wyobraźnie i jeszcze większe poczucie humoru. Mimo że to rajd samochodowy, to nieraz  trzeba było wyjść z auta i pobiegać, by znaleźć odpowiedź. I nie było lekko. Ale na mecie jest satysfakcja i duma!”

Na metę w parku przy Domu Dziecka w Bodzewie dotarło 10 załóg. Uczestnicy opowiadali o niesamowitych emocjach, których dostarczyło im pokonanie trasy. – „Jazda bez trasy na mapie, tylko według wskazówek, nie jest łatwa” – stwierdziła jedna z załóg.– „Trzeba było mocno uważać, żeby nie zgubić się w trasie. Kilka razy musieliśmy zawracać i zaczynać z któregoś miejsca ponownie. Ale to fantastyczna zabawa, i to nie tylko dla dzieci. Dzięki pomysłowi organizatorów pracowała cała rodzina”. Komandor rajduM. Maciejewski dodał – „Idea naszej imprezy jest taka, aby integrować rodziny, aby mogły spędzić czas ze sobą, ale też poznać okolice naszego powiatu. I przede wszystkim: zarówno dorośli, jak i dzieci mają okazję poznać czy utrwalać przepisy ruchu drogowego”

Komisja rajdu podsumowała wyniki. Zwyciężyła załoga Państwa Machowskich z dziećmi. – „Przyjechaliśmy z powiatu leszczyńskiego, startujemy po raz pierwszy w rajdzie, który jest świetną zabawą. I do tego zwyciężyliśmy! Jesteśmy szczęśliwi i dumni!”. Drugie miejsce zajęli Państwo Nowaccy z Gostynia z synem: - „Kierowała mama – Karolina, a ja z tatą byliśmy pilotami”. Trzecie miejsce wywalczyli Państwo Gałatowie z dziećmi (Gostyń): - „Dotarliśmy do mety w ostatniej minucie wyznaczonego czasu”. Organizatorzy wręczyli nagrody zwycięzcom, m.in. vouchery o wartości 1500 zł, 1000 zł i 500 zł ufundowane przez Gminę Gostyń oraz upominki za udział wszystkim załogom ufundowane przez  Stowarzyszenie Forum Demokratyczne.

Wszyscy uczestnicy rajdu wzięli następnie udział w festynie integracyjnym „Powitanie lata” w parku przy Domu Dziecka w Bodzewie i uczestnicząc w jego wesołych zabawach, zdobyli kolejne nagrody niespodzianki ufundowane przez Powiat Gostyński. 

Źródło: Stowarzyszenie "DZIECKO"
Data dodania: 2019-06-10 08:34:34

Inne artykuły