Powiększ napisy | Pomniejsz napisy

Zmierzyli się z diabłami

W 4. Leśno-Błotnym Crossie Leśnych Diabłów – Brzednia 2016 wystartowało 75 śmiałków z całej Polski, w tym 17 kobiet. Blisko dziesięciokilometrowa trasa okazała się dla wszystkich ekstremalnym wyzwaniem.

W ostatnich latach bieganie przełajowe stało się bardzo popularną formą aktywności sportowej w Polsce i wpisane w styl życia  wielu aktywnie żyjących ludzi – zarówno tych młodszych jak i starszych. Wśród biegów terenowych coraz większą popularność zdobywa Cross Leśnych Diabłów, organizowany w Brzedni k. Dolska, na granicy powiatów gostyńskiego, śremskiego i krzywińskiego.

W miniony weekend (23.07.16 r.) odbyła się już czwarta edycja crossu. To blisko dziesięciokilometrowy bieg przełajowy przez leśne dukta, rowy, błota i bagna. - Nie będzie to trasa łatwa i przyjemna, należy nastawić się na mocny wysiłek. Ale jej ukończenie w limicie czasu sprawi uczestnikom niesamowitą frajdę. Po drodze na biegaczy będą czekały ekstremalne wyzwania. Dla zahartowanych uczestników z pewnością atrakcją będą fragmenty trasy z przeprawą przez mokry teren bagienny – zapowiadali przed startem twórcy trasy Leszek Twardowski i Mariusz Koput z Ośrodka Szkolenia Sportowego FORREST Brzednia.

Zapowiedzi przedstawicieli organizatora crossu okazały się prawdziwe. – Ten, kto wymyślił tę trasę, powinien się smażyć w piekle i to na wolnym ogniu! – skomentowała, siarczyście przeklinając, pytanie, o to jak było na trasie, jedna z uczestniczek tuż po przekroczeniu linii mety. Marek, jeden z biegaczy, podkreślał łapiąc oddech: - Polecam wszystkim! Supertrasa i ekstremalny sprawdzian! Cieszę się, że już jestem po i trzymam kciuki za tych na trasie, bo nie mają lekko. – Robert, uczestnik wielu biegów przełajowych podkreślał: - To wyjątkowa trasa, bo jest w całości poprowadzona w naturalnym terenie, a mimo to daje nieźle w kość. Szacun dla organizatorów… i przyrody, bo to z nią trzeba było się zmierzyć. Splątane chaszcze, pokrzywy sięgające ramion, kolce pędów jeżyn krępujące ruchy nóg, błotniste rowy, w których grzęzły po kolana nogi, szuwary, w których brakowało tlenu do oddychania, kanały z wodą, zatarasowane zwalonymi przez bobry drzewami, bagna po szyję, piaszczyste strome podbiegi, czołganie się w podziemnych kanałach i czające się na każdym kroku agresywne końskie muchy i gzy – to było wyzwanie!

Mimo to wszyscy startujący ukończyli bieg. Zwycięzca pokonał trasę w czasie 01:05:54. Ostatni zawodnik przekroczył linię mety półtorej godziny po zwycięzcy. Warto podkreślić, że mimo iż liczyła się klasyfikacja i walka o nagrody, to na trasie, zwłaszcza w jej najtrudniejszych fragmentach, startujący pomagali sobie wzajemnie. Wspierali też widzowie, głośno dopingując wszystkich śmiałków, którzy zdecydowali się wystartować. Wielu kibiców przyjechało z Gostynia.

Ostatecznie zwyciężył Przemysław Tokarski, drugie miejsce zajął Jarosław Weber, a trzeci był Marek Weber. W klasyfikacji kobiet pierwsze miejsce wywalczyła Natalia Żukowska, druga była Iwona Twardowska, a trzecia Eliza Gers.

Organizatorzy wyróżnili jeszcze Andrzeja Ludzkowskiego, biegacza z niepełnosprawnością, najstarszego uczestnika crossu 61-letniego Mirosława Kopacza i 10-letnią Michalinę Pipińską, najmłodszą uczestniczkę biegu, która pokonała trasę pod opieką biegnącej razem z córką mamy. Wyniki ogłosił sędzia crossu – Arkadiusz Michalski.

Wszyscy zawodnicy, którzy ukończyli bieg, otrzymali dyplomy i pamiątkowe medale.

Nagrody wręczali: Anna Dyrda z Centralnej Szkoły Szybowcowej w Lesznie (fundator nagród), Beata Sieluk - Dyrektor Biegu i przedstawiciel Ośrodka Szkolenia Sportowego FORREST Brzednia (organizator biegu i fundator nagród) oraz Krzysztof Lewandowski z Fitness Śremski Sport (współorganizator biegu).

Szczegółowe wyniki są dostępne na stronie na stronie internetowej www.brzednia24.pl oraz na facebooku.

Bieg zorganizowano na pięknych, zielonych terenach w okolicy leśniczówki i wigwamu w Brzedni. Jak podkreślają uczestnicy, jest to niekonwencjonalne wydarzenie sportowe, gdyż łączy leśny bieg przełajowy z zajęciami rekreacyjnymi dla wszystkich osób towarzyszących biegaczom. Są przejażdżki terenowym Ziłem, kąpielisko nad jeziorem, ognisko, ciepły posiłek z grilla i inne atrakcje dla osób towarzyszących. 

Organizatorem Crossu Leśnych Diabłów Brzednia 2016 był Ośrodek Szkolenia Sportowego FORREST Brzednia, współorganizatorem Fitness Śremski Sport. Bieg zabezpieczała drużyna Ochotniczej Straży Pożarnej z Krzywinia oraz ratownik medyczny Łukasz Grzelczak z Rad – Med z Leszna. W organizację crossu i sprawne jego przeprowadzenie włączyły się wolontariuszki i wolontariusze z Gostynia, w tym ze Stowarzyszenia „DZIECKO” i PCPR w Gostyniu.   

Źródło: PCPR
Data dodania: 2016-07-24 13:38:14

Inne artykuły